Blog > Komentarze do wpisu
DZień 42 - "Zaplątani"

Witam.

Disney przez 50 lat, pokazywał dzieciom (i ich rodzicom) wspaniałe historie i ciekawych bohaterów. Niektórzy sądzą, że poziom filmów nie jest już taki, jak kiedyś. Cóż... "Zaplątani" twierdzą zupełnie co innego.

Król i królowa, w dalekim, ale urokliwym królewstwie spodziwają się dziecka. Jednak królowa zachorowała, a król w akcie desperacji wysyła poszukiwaczy magicznego kwiatu. Znajdują kwiat, lecz nie wiedzą, że wchodzą w drogę Pani Gothel (Donna Murphy), która potrzebowała go do odmłodzenia się. Po podaniu naparu z magicznej roślinki królowa wyzdrowiała i powiła córeczkę. Długo się z królem nie nacieszyli dzieckiem, gdyż Gothel porywa i skarb, wychowując jednak jak własne dziecko w wieży odciętej od świata. Roszpunka (Mandy Moore), bo tak ma na imię szkrab, nie może wychodzić na zewnątrz bo jej przyszywana matka przestrzega ją o niebezpieczeństwach świata. Tuż przed swoimi osiemnastymi urodzinami prosi matkę o możliwość zobaczenia latających lampionów z bliska, ta jednak odmawia. Jednak szczęście uśmiecha się do dziewczyny, w postaci Flynna Raidera (Zachary Levi) - złodzieja, który znalazł wieżę podczas ucieczki przed gwardzistami. Roszpunka i Flynn zawierają pewien układ, który zmieni się podczas ich podróży.

Ok, film jest iście disneyowski, czyli dużo śpiewania, dopracowany technicznie i opowieść chwytająca za serce. Część osób, ma duże zastrzeżenia do tego filmu... Ja się zastanawiam czemu? Ten film to miód na serce i oczy! Bajka o Roszpunce, która siedzi w wieży i dzielny młodzian, który ją oswobodzi. Tak, bajka o tym, że z oddawaniem cnoty fajnie jest poczekać na tego jedynego. Mimo poważnego tematu jakim jest miłóść, także fizyczna, podczas seansu tego się nie odczuwa. Obraz jest zabawny, pełen klasycznego humoru, z ciekawymi postaciami i piękną grafiką. Wykonanie tego film jest dla mnie pierwszorzędne. Tła są szczegółowe, a postaci.. AA! Jest git.

W tym filmie Disney wrócił do formuły musicalowej, więc niektórym może to przeszkadzać (np. ja tego nie lubię, ale tylko w polskiej wersji, angielska jest super). Polecam ten film wszystkim, dzieciom, rodziocom, dziadkom bo naprawdę warto go obejrzeć.

środa, 06 kwietnia 2011, wojciechpaproch

Polecane wpisy